Kapuśniak



Generalnie nie należę do tych "zupowych".  Doskonale bym sobie bez nich radziła.
Ale przychodzą czasami takie chwile, że ma się na coś ochotę i koniec!
Przyszła pora na kapuśniak. Ale taki wiecie, nie, że łycha staje, taki mój, jakby lekko niedogotowany, z jeszcze trochę chrupiącą kapustą. Taki świeżutki... I nie wiem jak to jest u Was, ale u mnie kapuśniak zawsze się jadło z chlebem. I tak zostało.






  • kiszona kapusta ok.300 g
  • majeranek, sól, pieprz
  • cebula
  • kawałek cienkiej kiełbasy, dobrze jakby była to kiełbasa dobrej jakości
  • tłuszcz do zasmażki- tu macie dowolność, co lubicie. U mnie to był kawałek słoniny.
  • mąka- do zasmażki 
  • ziemniaki ok.3-4 szt. średniej wielkości
  • wywar mięsny ok. 1,5 l (mile widziana odrobina mięska )

Ja swój wywar gotowałam na zwykłych kościach schabowych. Tak, na kościach, wtedy wychodzi niesamowicie esencjonalny. Do mięsiwa dodałam marchew, pietruszkę, seler, por i oczywiście zieleninę. Nie mogło też zabraknąć ziela angielskiego, pieprzu oraz liścia laurowego.  Uważajcie z solą, najlepiej posolić wywar bardzo delikatnie, żeby po dodaniu kapusty nie okazało się, ze wyszła nam zupa nieco słona :)
Całość gotuję, aż mięso będzie swobodnie odchodzić od kości.
  • warzywa z wywaru
Ugotowane warzywa wyjmujemy z wywaru i kroimy je w kostkę.

Wywar przecedzamy przez sito. Do garnka z dodajemy pokrojoną włoszczyznę oraz  mięsko które oskubaliśmy.

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Gdy wywar się zagotuje, dokładamy do niego ziemniaki i gotujemy na wolnym ogniu, aż do ich miękkości.

Kiełbasę kroimy w dość sporą kostkę i podsmażamy na patelni. Dodajemy do niej pokrojoną w drobną kostkę cebulę i jeszcze chwilę smażymy. Całość przekładamy do garnka i dalej gotujemy.

Gdy ziemniaki już będą miękkie, to czas, aby dodać kiszoną kapustę. Pamiętajcie aby ja najpierw spróbować, może się okazać, że wymaga lekkiego opłukania wodą, bo jest za słona, czy zbyt kwaśna. Kapustę możemy lekko pokroić nożem, żeby była mniej "ciągnąca" :)
Jeśli mamy kiszonkę z dobrego źródła, można do zupy dolać odrobinę soku po kapuście. Z pewnością nada smaku! Tylko nie przesadźcie z ilością :)

Całość doprawiamy majerankiem. Tak ok. 1 dużej łyżki.  Gdy zupka się podgotuje, a kapusta będzie miękkawa, możemy całość lekko osolić do smaku i dodać mielonego pieprzu.

Gdy uznacie, że zupa jest już gotowa do jedzenia, czyli gdy kapusta jest miękka, czas na ostatni dodatek, czyli zasmażkę. Dla wielu zasmażka w kapuśniaku jest obowiązkowa! Ponieważ nie lubię mocno zawiesistych i treściwych zup, dodaję jej bardzo niewiele, tak tylko aby nadała delikatnie smaku, ale nie zmieniła mocno konsystencji zupy.
Na patelni wytopiłam odrobinę drobno skrojonej słoniny. Gdy było wystarczająco tłuszczu, dodałam odrobinę mąki i przesmażyłam chwileczkę, aż się lekko zezłoci. Ponieważ moja zasmażka jest dość rzadka, daję ja bez problemu od razu do garnka i mieszam. Zagotowujemy i finito!
Na koniec możecie jeszcze doprawić do smaku, jeśli Wam czegoś  brakuje :). 




 Smacznego!

Popularne posty